Bhutan – kraj szczęśliwych ludzi… – Dolina Thiphu

Bhutan, ukryty skarb w sercu Himalajów, wyjątkowy kraj, gdzie szczęście mierzone jest nie tradycyjnym PKB, ale wskaźnikiem szczęścia narodowego. Choć mogłoby się wydawać, że to element propagandy, rzeczywistość Bhutanu ukazuje coś więcej niż zwykłe statystyki – głęboko zakorzenioną filozofię życia w harmonii i szczęściu. Można przypuszczać, że to właśnie zapierające dech w piersiach widoki na majestatyczne szczyty Himalajów przyczyniają się do niezwykłego poczucia zadowolenia wśród Bhutańczyków, czyniąc ich życie wyjątkowo szczęśliwym w porównaniu z innymi narodami.

Bhutan to kraj, gdzie każdy krok jest spotkaniem z czymś niezwykłym. Od majestatycznych gór, przez urokliwe doliny, po świątynie pełne historii – wszystko to sprawia, że podróż do Bhutanu jest doświadczeniem, które na długo pozostaje w pamięci. Jeśli szukasz miejsca, które pozwoli ci oderwać się od codziennego zgiełku i zanurzyć się w innym, spokojnym świecie, Bhutan jest idealnym wyborem.

Dostęp do tego odizolowanego królestwa nie jest prosty; wymaga specjalnego zezwolenia, które jest przywilejem nadawanym przez samego króla. Proces ten, choć może wydawać się uciążliwy, obejmuje opłatę, która z kolei gwarantuje kompleksową obsługę na miejscu, zgodnie ze standardami ustalonymi przez monarchię.

Podróż do Bhutanu liniami Druk Air rozpoczyna się już z samego rana w Delhi, oferując pasażerom niezapomniane widoki na Himalaje. Aby w pełni cieszyć się tym widokiem, warto zadbać o miejsce po lewej stronie samolotu i przy oknie – co mi osobiście się udało. Przelot nad rozległą doliną Gangesu ujawnia imponującą sieć jego dopływów, a następnie, przelatując nad Himalajami, można podziwiać z góry większość z ośmiotysięczników, w tym Everest. Kulminacyjnym momentem podróży jest lądowanie na jedynym płaskim terenie w Bhutanie – lotnisku w Paro, gdzie przywitanie ma prawdziwie królewski charakter.

Bhutan to kraj, który urzeka swoją unikalną mieszanką tradycji, kultury i naturalnego piękna. Już od momentu, gdy postawisz stopę na tej niezwykłej ziemi, poczujesz, że jesteś w miejscu, gdzie czas płynie inaczej. Wizerunki króla spoglądające z billboardów oraz malownicze krajobrazy towarzyszące drodze do stolicy, Thimphu, wprowadzają w atmosferę, jakiej nie spotkasz nigdzie indziej.

Thimphu, położone na wysokości około 2000 metrów n.p.m., to nie tylko największe miasto Bhutanu, ale także centrum jego politycznego i kulturalnego życia. Z populacją wynoszącą około 100 tysięcy mieszkańców, miasto łączy w sobie nowoczesność z głęboko zakorzenionymi tradycjami. To tutaj znajduje się Rezydencja Królewska, będąca symbolem ciągłości monarchii, która od wieków odgrywa kluczową rolę w historii kraju.

Jednym z najważniejszych miejsc, które warto odwiedzić podczas pobytu w Thimphu, jest Memorial Chorten – imponująca stupa upamiętniająca trzeciego króla Bhutanu, Jigme Dorji Wangchucka, który zmarł w 1972 roku. To nie tylko miejsce pamięci, ale również duchowe serce miasta, gdzie mieszkańcy codziennie oddają hołd swojemu władcy, kręcąc modlitewnymi młynkami i medytując w ciszy. Dla turystów, Memorial Chorten to okazja, by zanurzyć się w lokalnej kulturze i lepiej zrozumieć duchowe dziedzictwo Bhutanu.

Kolejny dzień w Bhutanie to Dolina Timphu…

Zaczynamy od Memorial Czorten – stupy, która została zbudowana na pamiątkę trzeciego, zmarłego w 1972 roku króla Bhutanu.

National Monument Choeten

 Mimo dość chłodnego poranka wokół stupy sporo rozmodlonych pielgrzymów..

Kolejna atrakcja Timphu to  51 m Statua Buddy , która góruje ponad miastem i chociaż sama statua trochę kojarzy się z tandetnym pomnikiem Chrystusa w Świebodzinie to atmosfera miejsca pełnego Mnichów i Pielgrzymów robi wrażenie. Widok ze wzgórza na Dolinę Timphu pozwala zapomnieć o pierwszym wrażeniu…

Wnętrze Statuy Buddy skrywa prawdziwy skarb duchowy – trzy piętra świątyń, wypełnionych setkami mniejszych posągów Buddy, ołtarzami oraz przestrzeniami medytacyjnymi. Każde piętro jest starannie zaprojektowane, by wprowadzać odwiedzających w coraz głębszy stan kontemplacji i spokoju. Główna sala, z wielkim posągiem Buddy, jest miejscem, gdzie mnisi codziennie modlą się i medytują, a pielgrzymi składają ofiary i wyrażają swoje intencje.

 

Widok ze wzgórza, na którym stoi Statua Buddy, rozciąga się na całą Dolinę Thimphu, oferując panoramiczne widoki, które zapierają dech w piersiach. To połączenie duchowości i natury sprawia, że miejsce to pozostawia niezatarte wrażenie, niezależnie od początkowych odczuć. Zanurzenie się w atmosferze tego miejsca pozwala na chwilę oderwać się od codziennych trosk i poczuć głęboką więź z kulturą i duchowością Bhutanu.

Kolejnym niezwykłym miejscem, które warto odwiedzić w Thimphu, jest świątynia Changangkha Lhakhang. To jedno z najstarszych i najważniejszych sanktuariów w stolicy, które datuje się na XV wiek. Świątynia, położona na wzgórzu, z którego roztacza się widok na miasto, jest prawdziwym klejnotem wśród duchowych miejsc Bhutanu.

Changangkha Lhakhang to nie tylko miejsce kultu, ale również miejsce, gdzie lokalni mieszkańcy przychodzą, by błogosławić swoje nowo narodzone dzieci. Wewnątrz świątyni znajduje się główne sanktuarium z posągiem Avalokiteśwary, buddyjskiego bodhisattwy współczucia, którego obecność przyciąga wiernych pragnących modlitwy i duchowego wsparcia.

Wnętrze świątyni jest pełne mistycznej atmosfery, dzięki bogato zdobionym freskom przedstawiającym sceny z życia Buddy oraz mandalom, które symbolizują kosmiczny porządek. W ciemnych, nastrojowych korytarzach świątyni można poczuć głęboką duchowość tego miejsca, a zapach kadzideł i dźwięk modlitewnych mantr tworzą niezapomniane wrażenie.

Spacerując po terenie świątyni, warto zwrócić uwagę na tradycyjne młynki modlitewne, które wierni wprawiają w ruch, odmawiając swoje modlitwy. Changangkha Lhakhang to miejsce, gdzie przeszłość Bhutanu spotyka się z teraźniejszością, a tradycje są pielęgnowane z niezwykłą starannością. Wizyta w tej świątyni to wyjątkowa okazja, by zanurzyć się w duchowej głębi Bhutanu i zrozumieć, jak ważną rolę odgrywa religia w życiu jego mieszkańców.

Zdjęcie przedstawia posąg Padmasambhavy, znanego również jako Guru Rinpocze. Padmasambhava jest jednym z najważniejszych mistrzów buddyzmu tybetańskiego, uważanym za tego, który wprowadził buddyzm do Tybetu w VIII wieku. Wizerunki Padmasambhavy można spotkać w wielu świątyniach i klasztorach w regionach, gdzie praktykowany jest buddyzm tybetański, takich jak Bhutan, Tybet, Nepal i północne Indie.

Posąg na zdjęciu ukazuje Padmasambhavę w tradycyjnym stroju, trzymającego atrybuty związane z jego duchową mocą, takie jak vajra (berło) i kapala (czara z czaszki). Twarz posągu, z wyrazistymi oczami i specyficznym uśmiechem, jest charakterystyczna dla wizerunków tego mistrza, które mają przypominać o jego duchowej mocy i znaczeniu w tradycji buddyjskiej.

 Podglądamy jeszcze Takina zwierzę z gatunku wołowatych, które można obejrzeć tylko w tym rejonie świata. Dość płochliwy to osobnik więc zrobienie fotki do łatwych nie należy..

IMG_3454.jpg

Spacer po stolicy wizyta w lokalnym domostwie i  lokalna restauracja z piwem butanskim DRUK. Kuchnia butanska nie będzie należeć do moich ulubionych, ale nie jest też tragicznie.

Tradycyjny bhutański dom, w którym można zobaczyć takie symbole, jest zazwyczaj zbudowany z drewna i kamienia, z wysokim dachem i bogato zdobionymi fasadami. Domy te mają często trzy poziomy: parter służy jako magazyn i stajnia dla zwierząt, pierwsze piętro to główna przestrzeń mieszkalna, a najwyższe piętro jest używane do przechowywania zapasów i suszenia ziół oraz zbóż. Ściany domów są często dekorowane tradycyjnymi malowidłami i wzorami, w tym wspomnianymi wcześniej fallicznymi symbolami, które mają przynosić pomyślność i ochronę.

Częstym widokiem są suszące się papryczki chili.

Bhutan jest jednym z nielicznych krajów, gdzie takie tradycje przetrwały do dziś, stanowiąc ważny element kultury i duchowości tego wyjątkowego miejsca.

Falliczne symbole, określane często jako „chimi”, są powszechnie spotykane w Bhutanie, zarówno w formie malowideł na ścianach domów, jak i w postaci drewnianych rzeźb.

Tradycja ta jest głęboko zakorzeniona w lokalnych wierzeniach i jest ściśle związana z postacią buddyjskiego świętego Drukpy Kunleya, znanego jako „Święty Szaleniec”. Drukpa Kunley był znany z nietypowego stylu nauczania, który często obejmował humorystyczne i prowokacyjne metody. Wykorzystywanie fallicznych symboli miało na celu nie tylko szerzenie nauk buddyzmu, ale także odstraszanie złych duchów i przynoszenie szczęścia oraz płodności.

Phallusy można zobaczyć na domach, sklepach, a także w świątyniach, gdzie pełnią rolę talizmanów chroniących mieszkańców przed złem. Wierzono, że te symbole mają moc odganiania złych duchów i przynoszenia dobrobytu. Dlatego są one nadal obecne w wielu miejscach, zwłaszcza na terenach wiejskich.

Chcesz być na bieżąco z moimi podróżami i fotograficznymi przygodami? Dołącz do newslettera Mojepodrozezaparatem i zyskaj dostęp do inspirujących historii, wyjątkowych zdjęć i praktycznych porad prosto z drogi!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane

×