Beng Mealea, położona około 70 km na wschód od Siem Reap w Kambodży, jest jedną z mniej znanych, ale równie fascynujących świątyń wchodzących w skład kompleksu Angkor. Datowana na początek XII wieku, prawdopodobnie za czasów króla Suryavarmana II, świątynia ta kiedyś była centrum hinduistycznego kultu, obecnie zaś jest pochłaniana konsekwentnie przez dziką dżunglę, co dodaje jej tajemniczego uroku i sprawia, że wygląda jak scena prosto z przygodowej powieści.
Nie mogłem sobie odmówić tej wyprawy – przemierzyłem hektary pól nad Mekongiem, pokonując odległości w rozklekotanym tuk-tuku, by stanąć twarzą w twarz z jej majestatyczną przeszłością.













Urok tego miejsca przeniósł mnie w czasie, dając poczucie odkrycia czegoś zupełnie wyjątkowego. Jednak to, co przywróciło mnie do rzeczywistości, to niespodziewany widok – grupa kolorowo ubranych, roztańczonych Chinek na jednym z tarasów świątyni.
Mimo początkowej irytacji, przypomniał mi, jak różnorodne mogą być doświadczenia podróżnicze – nawet te, które wydają się przeszkadzać, mogą dodać historii miejsca nieoczekiwanej głębi.
Ten obraz jednak miał coś w sobie chociaż początkowo mnie zirytował ….

Chcesz być na bieżąco z moimi podróżami i fotograficznymi przygodami? Dołącz do newslettera Mojepodrozezaparatem i zyskaj dostęp do inspirujących historii, wyjątkowych zdjęć i praktycznych porad prosto z drogi!
