Odkryjmy razem tajemnice hutongów – krętych serc dawnej architektury Pekinu, gdzie historia splata się z codziennością.
Moje wspomnienia z podróży po Chinach są zdominowane przez Pekin… gigantyczną metropolię z 9-10 obwodnicami autostradowymi tłumem ludzi, hałas i turystyczne wizytówki takie jak Tian’anmen, Zakazane miasto etc. oblegane przez turystów z całego świata.. po kilku godzinach w czymś takim można naprawdę oszaleć.. choć z drugiej strony ..jak się już przyleciało tak daleko to zobaczyć na pewno warto:). Do tych atrakcji na pewno jeszcze wrócę w dalszej części relacji z podróży ale teraz kilka słów na temat Pekinu, który umiera…. tego który znam z przed ponad 20 lat kiedy jako student byłem tam po raz pierwszy. Hutongi …
Hutong to nic innego jak tradycyjny chiński zespół szczelnie połączonych ze sobą parterowych budynków. Hutongi budowane były prawie zawsze na planie prostokąta, z wąskimi uliczkami, do których przylegają bramy wejściowe do siheyuan, czyli małych, wspólnych dziedzińców, wokół których ulokowane są parterowe zabudowania z nieotynkowanej cegły.
Miałem to szczęście ,że trafiłem na wspaniałego przewodnika, Polkę która doskonale zgłębiła historię Pekinu, Hutongów i z ogromną pasją potrafiła to przekazać podczas wielogodzinnego spaceru wąskimi uliczkami nieistniejących już pewnie dziś hutongów.
Hutongi są bezlitośnie wyburzane a na ich miejsce budowane są ogromne bezduszne osiedla i centra handlowe nowego Pekinu … tak znika stare.
Oczywiście pozostawiono dla turystów fragmenty starej zabudowy ale to taki plastikowy świat w porównaniu z tym co było….





W wielu miejscach można było znaleźć pamiątkowe tablice bo byłych mieszkańcach …nawet takich sprzed rewolucji kulturowej Mao







Hutongi w Pekinie to fascynujący labirynt historycznych uliczek i dziedzińców, których urok nie przemija mimo upływu czasu. Te tradycyjne chińskie osiedla, zbudowane z myślą o wspólnocie i bliskości, kryją w sobie historię i kulturę starego Pekinu. Podczas spaceru wąskimi uliczkami hutongów można poczuć ducha przeszłości.




Ja jeszcze miałem szczęście poczuć 🙂 dosłownie i w przenośni atmosferę starego Pekinu, tego autentycznego …. zobaczyć jak toczy, toczyło się życie w tradycyjny sposób.
Hutongi to nie tylko zabytki; to serce i dusza Pekinu, gdzie każda cegła i każda alejka opowiada historię o codziennym życiu, które przetrwało przez wieki.




























Chcesz być na bieżąco z moimi podróżami i fotograficznymi przygodami? Dołącz do newslettera Mojepodrozezaparatem i zyskaj dostęp do inspirujących historii, wyjątkowych zdjęć i praktycznych porad prosto z drogi!
