Prowincja Ninh Binh to jedno z tych miejsc, które na zawsze zapadają w pamięci, położona w północnej części Wietnamu, często nazywana jest „Halongiem na lądzie”. To dzięki swoim spektakularnym wapiennym ostańcom i malowniczym krajobrazom rozciągającym się wzdłuż rzek, rozlewisk i pól ryżowych. To raj dla miłośników natury, fotografii i spokojnych podróży. Czyli dla mnie 🙂
W planie mojej podróży po tej przepięknej prowincji znalazły się wszystkie miejsca, które warto tutaj zobaczyć. Tak się złożyło, że spędziłem tutaj aż 4 dni więc był czas na spokojną eksplorację … zapraszam !
Miałem też sporo szczęścia bo trafiłem do fantastycznego Homestay Xuan Son Lakeside Bungalow, z którego było tylko kilka kilometrów do kompleksu Trang Ań.




Jeśli ktoś tam trafi to poleca spróbować Pho i sajgonki przygotowane przez babcię :)Petarda!



Trang An
Trang An to według mnie jeden z najciekawszych kompleksów krajobrazowych w Wietnamie, znany z malowniczych wapiennych wzgórz i ostańców wyrastających prosto z wody. Przyciąga nie tylko turystów, ale też fotografów szukających niecodziennych kadrów.


Trang An jest wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO ze względu na swoje unikalne połączenie naturalnych formacji skalnych i bogatej historii. Na obszarze około 2000 hektarów znajdują się wapienne wzgórza, rozległe doliny zalewowe oraz liczne jaskinie i świątynie, które można zwiedzać podczas rejsów łodzią.
Trang An uchodzi za jedno z najpiękniejszych miejsc w Wietnamie, oferując zarówno niezapomniane widoki, jak i wyjątkową ciszę ( warunek ! przed zachodem słońca kiedy wyjadą już duże grupy turystów ) sprzyjającą refleksji.
Do Trang An dotarłem rozklekotanym rowerem, którym jechałem po wąskich, polnych drogach podglądając przy okazji codzienność :).











Na miejscu byłem około 15:00, więc do zachodu słońca zostało jeszcze trochę czasu. Postanowiłem wybrać trzygodzinną trasę, która obejmowała przepływ przez jaskinie oraz wizytę w kilku świątyniach.


Początek rejsu był spokojny – ciepłe popołudniowe słońce, lekki szum wody i widoki na porośnięte zielenią skały robiły swoje. Płynęliśmy wąskimi korytarzami między wzgórzami, a w momentach, gdy wpływaliśmy do jaskiń, robiło się chłodno i cicho. Jaskinie były różne – jedne wąskie, gdzie trzeba było się schylać, inne szersze, z ciekawymi formacjami skalnymi.




Świątynia Trinh, znana również jako Den Trinh, znajduje się u podnóża góry, została wzniesiona ponad tysiąc lat temu i jest poświęcona czterem lojalnym generałom z dynastii Dinh: Dinh Dien, Nguyen Bac, Luu Co i Trinh Tu, którzy odegrali kluczową rolę w zjednoczeniu kraju pod rządami króla Dinh Tien Hoang.




Przez wieki świątynia była wielokrotnie odnawiana i rozbudowywana, zachowując jednak swoją pierwotną architekturę i duchowe znaczenie. Obecnie jest ważnym miejscem kultu i celem pielgrzymek dla wielu odwiedzających, oferując wgląd w bogatą historię i tradycje Wietnamu.
A my płyniemy dalej….





Pavilion na wodzie, Nhà thủy tạ” ten tradycyjny element wietnamskiej architektury i jednocześnie przystanek dla wszystkich łodzi, które płyną po Trang An, jest elementem często spotykany w ogrodach i przy świątyniach, służy jako miejsca odpoczynku i medytacji .













Końcówka trasy wypadła już po zmroku. Płynęliśmy w kompletnej ciszy, otoczeni ciemnością, jedynie odbicia świateł na wodzie tworzyły delikatną poświatę. To była niezwykła chwila – żadnego zgiełku, żadnych ludzi, tylko cicha woda i nocne niebo nad głową. Całość trwała trzy godziny, ale wrażenie, jakie pozostawił ten rejs, będzie mi towarzyszyć na długo.

Trang An to miejsce, które warto zobaczyć, szczególnie, jeśli szukasz czegoś więcej niż typowe turystyczne atrakcje. Wystarczy trochę czasu, chęć przygody i może… rozklekotany rower. 😊
Tham Coc – Kraina Trzech Jaskiń
Kolejna atrakcja prowincji to Tham Coc – jedno z piękniejszych miejsc w północnym Wietnamie, nazywane „Krainą Trzech Jaskiń”. Położone zaledwie kilka kilometrów od Ninh Binh, zachwyca niesamowitymi widokami. Szczególnie piękny widok jest z Mua Cave o zachodzie słońca – o Mua Cave będzie w dalszej części wpisu.



Pola ryżowe otaczające rzekę Ngo Dong zmieniają kolor w zależności od pory roku. W sezonie upraw są intensywnie zielone, a tuż przed żniwami przybierają złociste odcienie, co tworzy niesamowity kontrast z wapiennymi skałami. Poniżej kilka fotek zrobionych w czasie kiedy dojrzewa ryż




Lilie wodne , kwitnące od września do listopada, pokrywają rzekę Ngo Dong różowo-białym dywanem, tworząc bajkowy krajobraz. Są nie tylko symbolem piękna i duchowego spokoju, ale także ważnym elementem lokalnej kuchni i ekosystemu. Aby obejrzeć lilie w pełnym rozkwicie trzeba tam być wcześnie rano. Jest to też czas kiedy można spotkać kobiety zbierające te przepiękne kwiaty.






Zwiedzanie Tam Coc odbywa się na łodziach, którymi pływa się po rzece Ngo Dong. Po drodze można podziwiać majestatyczne wapienne skały, małe świątynie i pola ryżowe . Największą atrakcją są trzy jaskinie, przez które przepływa łódź – niskie sklepienia i naturalne formacje skalne robią niesamowite wrażenie.




Mieszkańcy Tham Coc są znani z nietypowego sposobu wiosłowania – wiosłują za pomocą nóg! Dzięki temu mają wolne ręce, co umożliwia im wykonywanie innych czynności podczas rejsu.


Zachód słońca na Mua Cave
Mua Cave to jedno z tych miejsc, które oferuje nie tylko świetne widoki, ale też całą drogę pełną wrażeń.
Zanim dotarłem do podnóża góry, odwiedziłem ogromny staw lotosów. Nawet poza sezonem kwitnienia wyglądał imponująco – gęste zielone liście pokrywały wodę, a gdzieniegdzie unosiły się delikatne, różowe kwiaty
Lotosy nie tylko cieszą oczy swoim pięknem, ale również od wieków stanowią ważny element życia codziennego i kultury w Wietnamie.




Lotosy
Lotos (po wietnamsku hoa sen) jest uważany za narodowy kwiat Wietnamu, symbolizując czystość, duchową doskonałość i nadzieję. Pomimo że wyrasta z mętnej wody, zawsze pozostaje nieskazitelny i piękny, co ma głębokie znaczenie w kulturze buddyjskiej.

Każda część lotosu jest wykorzystywana – kwiaty do ozdoby i ceremonii religijnych, nasiona jako przysmak lub składnik deserów, a liście do owijania potraw i parzenia herbaty. Kłącza lotosu również znajdują zastosowanie w kuchni – robi się z nich sałatki i zupy.
Kwiaty lotosu otwierają się o poranku i podążają za słońcem, a wieczorem zamykają swoje płatki, co jest ciekawym mechanizmem ochronnym i symbolem odrodzenia w wielu kulturach azjatyckich.

Stawy i jeziora pełne lotosów mają zwykle czystszą wodę, ponieważ roślina ta pomaga filtrować zanieczyszczenia i dostarcza tlen dla organizmów wodnych, przyczyniając się do równowagi ekosystemu. Nasiona lotosu mogą przetrwać w stanie uśpienia nawet przez kilkaset lat, a po zasadzeniu wykiełkować. W Chinach odkryto nasiona sprzed 1300 lat, które nadal były zdolne do wzrostu!
Motyw lotosu pojawia się często w sztuce, architekturze i ornamentyce wietnamskiej. Świątynie, pagody i pawilony zdobione są rzeźbami i płaskorzeźbami przedstawiającymi ten kwiat jako symbol duchowego przebudzenia.

Potem przyszła pora na wspinaczkę – 500 schodów prosto pod górę. Nie było lekko, ale każdy krok w górę odsłaniał coraz lepszy widok na okolicę. Kiedy dotarłem na szczyt, słońce zaczynało już powoli opadać, a cała dolina poniżej – pola ryżowe, rzeka Ngo Dong i staw lotosów – tonęła w ciepłym, złotym świetle.



To był ten moment, dla którego warto było się tu wspinać. Niesamowite widoki ! – taka chwila, w której człowiek naprawdę czuje, że jest we właściwym miejscu. Jeśli będziesz w Ninh Binh, polecam wspinaczkę na Mua Cave tuż przed zachodem – nic tak nie cieszy, jak widok słońca znikającego za wapiennymi wzgórzami. 😊
Szczyt Mua Cave to jeden z najlepszych punktów widokowych w prowincji Ninh Binh, oferujący panoramiczny widok na dolinę rzeki Ngo Dong. Na szczyt prowadzi około 500 kamiennych schodów, które wiją się po stromym zboczu góry, tworząc malowniczą trasę.
Na górze znajduje się kamienny pawilon oraz rzeźba smoka, który symbolicznie „czuwa” nad całą okolicą, co sprawia, że miejsce to jest nie tylko piękne, ale i pełne symboliki.


Jednak Ninh Binh to nie tylko widoki – to także miejsce, gdzie można odetchnąć pełną piersią i odpocząć od zgiełku miast. Spokojna atmosfera tej prowincji sprawia, że jest ona idealnym celem dla tych, którzy szukają wytchnienia i chwili bliskości z naturą.
Jeśli planujesz podróż do Wietnamu, koniecznie dodaj Ninh Binh do swojej listy – to miejsce, które z pewnością Cię zachwyci!
Chcesz być na bieżąco z moimi podróżami i fotograficznymi przygodami? Dołącz do newslettera Mojepodrozezaparatem i zyskaj dostęp do inspirujących historii, wyjątkowych zdjęć i praktycznych porad prosto z drogi!
