Słowacja – Tatry – Wypad na Rysy

lipiec 2024

Wędrówka z Popradzkiego Plesa do Schroniska pod Rysami to piękna ale i wymagająca trasa, idealna dla każdego, kto lubi góry. Szlak prowadzi przez urokliwe tatrzańskie doliny, z każdym krokiem odsłaniając coraz lepsze widoki na okoliczne szczyty. Momentami podejście jest strome, ale nagroda w postaci widoków z Przełęczy Waga wynagradza cały wysiłek.

Wędrując Doliną Mięguszowiecką mijasz wiele pięknych miejsc takich jak np.Żabie Stawy. Na początku trasa prowadzi przez las, z którego co jakiś czas wyłaniają się widoki na otaczające szczyty Tatr. W miarę jak zdobywasz wysokość, drzewa ustępują miejsca surowym, skalistym krajobrazom.

Późne popołudnie to brak ludzi na szlaku i gwarancja spotkania kozic.

Im bliżej schroniska, tym bardziej spektakularne stają się widoki. Z Przełęczy Waga możesz podziwiać rozległe panoramy Słowackiej części Tatr. Ostatni odcinek jest trochę trudniejszy, prowadzi wśród surowych skał, a w oddali widać już Schronisko pod Rysami, które malowniczo wkomponowane jest w górski krajobraz. Cała trasa obfituje w zapierające dech w piersiach widoki, które na długo zostają w pamięci. Po drodze spotykamy Tatrzańskich Szerpów niosących zaopatrzenie do schroniska.

Nocujemy w klimatycznym Schronisku pod Rysam,i a rano o 4.45 pobudka i szybka, 40 min wspinaczka na szczyt.

Wschód słońca na Rysach to jedno z tych przeżyć, które zostaje w pamięci na zawsze. Gdy budzik zadzwonił jeszcze w ciemności, zastanawiałem się, czy naprawdę warto wstawać o tak nieludzkiej godzinie. Jednak już po kilku minutach marszu czułem, że to była dobra decyzja.

Cisza górskiej nocy, przerywana jedynie szelestem kamieni pod butami, miała w sobie coś magicznego.

Różowe, pomarańczowe i złote kolory rozlały się po horyzoncie, a Tatry powoli budziły się do życia. W tamtej chwili poczułem, że jestem częścią czegoś większego – coś, czego nie da się opisać słowami.

Rysy o świcie to magia, którą trzeba zobaczyć na własne oczy.

Równie piękne widoki czekają nas podczas powrotu i dalszej wędrówki na Solisko.

Po kilku godzinach marszu docieramy do Szczyrbskiego Plesa . Czas na piwko i kilka chwil odpoczynku.

Chcesz być na bieżąco z moimi podróżami i fotograficznymi przygodami? Dołącz do newslettera Mojepodrozezaparatem i zyskaj dostęp do inspirujących historii, wyjątkowych zdjęć i praktycznych porad prosto z drogi!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane

×