Wulkan Erta Ale – Wrota piekieł ….Danakil

Po „wybornej ”  kolacji ruszamy  w kierunku wulkanu, mamy do pokonania jakieś 10 km, w kompletnej ciemności afrykańskiej nocy. Co jakiś czas  z oddali widać czerwoną łunę światła  i dymy unoszące się nad kraterem. Ok. 23 docieramy do krawędzi wulkanu.

Sam krater nie jest wielki – ale wewnątrz, co kilka minut, dochodzi do spektakularnych erupcji lawy, a nad wulkanem unosi się gęsty słup dymu i pary, który momentami zakrywa całkowicie krater. Spacer w takim miejscu podnosi adrenalinę… ja najbardziej obawiałem się aby nie wpaść w jakąś szczelinę. Pamiętam szczeliny na wulkanie Piton del la Furnaise na Reunionie, które robiły przerażające wrażenia…. a tu po ciemku …no cóż strach był )

5093359master

Nocleg w takim miejscu, po gołym niebem , ze świadomością że nocujesz nad krawędzią czynnego wulkanu a pod tobą bulgocze lawa …. to też niezapomniane wrażenie…

Dodatkową atrakcję stanowił dość silny wiatr, zamiatający co jakiś czas pył wulkaniczny ….  , braku prądu czy wody nawet nie muszę chyba pisać… Ale co tam, ten wulkan rekompensuje wszelkie niedogodności na miejscu. Coś niesamowitego! i warto było tu przyjechać.

Poranek i wschód słońca  na wulkanie Erta Ale równie spektakularny

img_4016

Widok wulkanu z drona też robi wrażenie … ( zdjęcie zapożyczone 🙂 nie miałem drona )

Erta Ale to aktywny wulkan tarczowy położony w północno-wschodniej Etiopii, w obrębie depresji Danakil, znany z jednego z nielicznych na świecie trwałych jezior lawy. Jego wysokość wynosi około 613 metrów nad poziomem morza, a wulkan ten jest jedną z najbardziej aktywnych atrakcji geologicznych Afryki, regularnie przyciągającą geologów i turystów zainteresowanych wulkanizmem. Ostatnie erupcje miały miejsce w latach 2009, 2010 oraz znacząca aktywność w 2017 roku, co świadczy o jego ciągłej aktywności wulkanicznej. Erta Ale oferuje rzadką możliwość bezpośredniej obserwacji dynamicznych procesów geologicznych, co czyni go wyjątkowym miejscem na mapie geoturystycznej świata.

c6feb1f54aa96dff11aae6d6c0c7942e-1

Koniec spektaklu jest 6 rano …nasi przewodnicy pakują wielbłądy i ruszamy powoli w dół  – temperatura po godz. 9.00 staje się nie do wytrzymania więc trzeba sie spieszyc…

img_4026
img_1263

Po drodze  księżycowy krajobraz , zastygła lawa , pył wulkaniczny, co jakiś czas spotykamy wolno pasące się wielbłądy i stada kóz

dscn7902
dscn7909
dscn7899
dscn7895
dscn7898
dscn7912

Ciekawostką jest, że pasterze, którzy prowadzą stada w poszukiwaniu pastwisk, noszą na plecach nowonarodzone koźlątka, które drą się w niebogłosy nie rozumiejąc,  że taka opcja marszu jest dla nich lepsza 🙂

img_1277

Docieramy do osady Afarów i po  „śniadaniu” 🙂 ruszamy dalej eksplorować niesamowity Danakil …cdn

dscn7914
dscn7916

Chcesz być na bieżąco z moimi podróżami i fotograficznymi przygodami? Dołącz do newslettera Mojepodrozezaparatem i zyskaj dostęp do inspirujących historii, wyjątkowych zdjęć i praktycznych porad prosto z drogi!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane

×