Boracay, miejsce, gdzie życie to wieczne lato.
Boracay zachwyca swoją tropikalną aurą i
obiecuje niekończącą się przygodę na złocistych plażach.
Zlokalizowana w regionie Visayas Zachodnich, Boracay jest jak klejnot osadzony około 315 km na południe od tętniącej życiem Manili. Mimo że wyspa rozciąga się na zaledwie około 10 km², jej uroki są nie do przecenienia. Przemierzając ją pieszo czy na rowerze, można doświadczyć esencji Filipin w pigułce.

Dotarcie tutaj to już część przygody. Łodzią z Caticalan, a potem lokalnym transportem, wsiąkasz w klimat wyspy, zanim jeszcze na dobre się w niej zanurzysz.





Eksplorację wyspy najlepiej zacząć na 4-kilometrowej plaży White Beach. To serce Boracay 🙂
Plaża jest zatłoczona ale bardzo czysta , słynie z nieskazitelnej bieli piasku, chyba dlatego stała się ikoną nie tylko wyspy, ale i całych Filipin. Każdy kadr utrwalony na tej plaży jest jak wizytówka tropikalnego raju, gdzie czas zdaje się płynąć wolniej



Szczególnie godny polecenia jest spektakularny zachód słońca, dziesiątki żaglówek które wtedy wypływają na „sun set cruise”




Ja zatrzymałem sie na spokojnej i pięknej plaży Bulabog Beach – Jest to główne miejsce dla entuzjastów sportów wodnych, takich jak kitesurfing czy windsurfing, szczególnie podczas amihan, czyli północno-wschodniego monsunu. Malutki klimatyczny hotelik, beach bar z pysznym jedzeniem i super atmosfera













Kolejne przepiękne miejsce to plaża Puka Beach – Ta plaża jest zdecydowanie bardziej spokojna i mniej rozwinięta niż White Beach, co czyni ją idealnym miejscem do odpoczynku i cieszenia się naturą. Nazwa plaży pochodzi od puka shells (muszli puka), które można znaleźć w jej piasku.



Polecam kilkukilometrowy spacer z White Beach na Puka – prawie cału odcinek można pokonać wzdłuż morza!








Fajną opcją jeż też katamaran dookoła wyspy


Crystal Cove Island – to niewielka wyspa, położona zaledwie kilka kilometrów od Boracay, na którą można dopłynąć katamaranem, ciekawe miejsce dwie fajne jaskinie. Przy spokojnym morzu można posnorklować 🙂 ja trafiłem na wysokie fale




Na zakończenie dnia spacer w miejsce w pobliże lasów mangrowych, które są, jak się okazało, prawdziwym skarbem Boracay. To miejsce, w pobliżu plaży Bulabog jest kluczowe dla ochrony środowiska wyspy – mangrowce chronią brzegi przed erozją i są domem dla wielu gatunków zwierząt.


No i życie nocne 🙂 na white beach, podobno to tylko namiastka tego co się tu działo przed pandemią ale dla mnie to i tak za dużo…. niemniej wspaniałe owoce morza przekonały mnie żeby tu chwilę pobyć i pooglądać obchody halloween.






Chcesz być na bieżąco z moimi podróżami i fotograficznymi przygodami? Dołącz do newslettera Mojepodrozezaparatem i zyskaj dostęp do inspirujących historii, wyjątkowych zdjęć i praktycznych porad prosto z drogi!

Artur!
Boracay to wyspa, o której marzę, aby ja odwiedzić w najbliższym czasie :-))
Super, ze ją właśnie opisałeś i umieściłeś takie piękne , jak zwykle 🙂 fotki.
Piekny Raj na Ziemi 🌏
serdecznie pozdrowienia 🤗
K
Dzięki Kasia ! Na pewno się uda ,czego Ci Życzę ! Filipiny są naprawdę piękne i zamierzam tam wrócić